czekolada na odchudzanieOto niezwykle ciekawa dieta, której nazwa przeczy zdrowemu rozsądkowi. Dieta czekoladowa. Jak to? Zapytacie. Przecież w trakcie odchudzania należy unikać słodyczy, a tu każą mi jeść czekoladę? Autorzy diet czekoladowych przypisują czekoladzie cudowne właściwości odchudzające zawiera bowiem kakao a to z kolei błonnik, zdrowe tłuszcze, kofeinę? Itd.

Byłoby pięknie ale… zobaczmy na czym ta dieta polega.

Spotkać można 2 warianty diety czekoladowej. Zacznę od wariantu głupszego…

Przez 3 dni zjadamy tylko 1 tabliczkę czekolady dziennie. Nie należy jednak wchłonąć całości od razu, ale rozłożyć na dużo malutkich „posiłków” bp. Po jednej kostce czekolady kilka razy w ciągu dnia…

Wariant trochę mniej durny zakłada, że przez 3 dni będziemy jeść 3 posiłki dziennie, które w swoim składzie będą zawierały czekoladę np. muesli z czekoladą, naleśniki z czekoladą itd. Między posiłkami, kiedy dopadnie nas głód, można przekąsić kostkę gorzkiej czekolady. A teraz uwaga. Dawka energii jaką dostarczycie do organizmu jednego dnia nie może przekroczyć 1000 kalorii, co będzie raczej trudne przy założeniu, że trzeba spożyć 3 czekoladowe posiłki.

WADY DIETY CZEKOLADOWEJ

Zarzuty będą typowe. Dieta jest zbyt uboga nie tylko w kalorie ale również w składniki odżywcze. Zauważcie, że w wersji „głupiej”, w której każą zjadać tylko jedną tabliczkę czekolady dziennie, dostarczymy do organizmu około 500 kalorii – zdecydowanie za mało. Lepiej jest już w wersji nr 2 (1000 kcal) ale to i tak niewiele (drastycznie zbyt mało).

Ciało zbuntuje się w tej sytuacji w zwyczajny dla siebie sposób, czyli odczujemy znaczne osłabienie, rozdrażnienie, omdlenia, kłopoty z włosami, cerą, paznokciami, wypróżnieniem i całą serię różnych nieprzyjemnych dolegliwości.

Oczywiście całkowity brak okresu przygotowawczego i później fazy wychodzenia z diety odpokutujemy błyskawicznym przyrostem wagi po.

Dietę mogą stosować wyłącznie zagorzali fani czekolady, a w związku z jej wręcz szkodliwością, proponuję nie stosować żadnych ograniczeń i jeść do woli. Nikt co prawda nie schudnie, ale za to jaka będzie uczta…;)